Forum BALLBUSTING.FORA.PL
forum dyskusyjne miłośniczek i miłośników tematyki BB i pokrewnych
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sprawa - kryminał o ballbustingu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum BALLBUSTING.FORA.PL Strona Główna -> Czytelnia / Filia I (dziewczyna/chłopak)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
łysy



Dołączył: 05 Lut 2017
Posty: 3
Przeczytał: 3 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:44, 11 Sie 2017    Temat postu: Sprawa - kryminał o ballbustingu

Było już ciemno, Piotrek i ja obserwowaliśmy juz trzecią godzinę budynek, który był związany ze sprawą skoku na bank, którą prowadziliśmy już od pół roku. W tym budynku miał mieszkać jeden ze sprawców, przynajmniej tak twierdził informator Piotrka. Nagle zauważyłem, że do bramy zbliża się pojazd. Kierowcą była kobietą. Samochód zatrzymał się i wyszła z niego bardzo zgrabna dziewczyna. Nagle przez radio zaczął brzmieć głos oficera dyżurnego: - Zgłaszam mobilizację wszystkich jednostek. Porwano policjanta, sprawcą była kobieta. Podaje rysopis: około 25 lat, brunetka, szczupła, ubrana w czarne spodnie, czarne glany i czarną koszulkę. Porusza się czarnym vanem o numerach DW 46235. - Ty, przecież to ten samochód i ta dziewczyna! - Powiedział Piotrek. - Ty, faktycznie! Dobra zatrzymujemy ją. Wybiegliśmy więc z samochodu. Bardzo szybko dobiegliśmy do niej i Piotrek był już gotowy żeby ją skuć. Postanowiłem jednak, że podejdę do radiowozu, żeby zgłosić już zatrzymanie. Tak też zrobiłem. Kiedy tylko odwróciłem się w kierunku radiowozu usłyszałem krzyk mojego partnera! - Ała, kurwa!!! Szybko odwróciłem się z powrotem i zobaczyłem Piotrka, trzymającego się za krocze. Szybko wyciągnąłem broń, jednak ona była szybsza... Wystrzeliła ciężkim glanem prosto w moje jądra. Upałem na ziemię... Nie byłem w stanie wyciągnąć broni. Nagle w jej ręku pojawił się tazer!  Dostałem prądem w szyję i urwał mi się film... 

Obudziłem się w ciemnej, zimnej piwnicy. Było całkiem ciemno i nic nie widziałem. Bylem pionowo przywiązany sznurem do ściany, nogi miałem również skrępowane i stałem w rozkroku... Bylem całkiem nagi. - Co ja tu robię??? - Pomyślałem. Nagle zapaliło się światło.  Ktoś chyba wszedł. Zobaczyłem, że Piotrek jest przywiązany obok mnie, a jeszcze jeden mężczyzna z drugiej strony. Był to porwany policjant, o którym mówił dyżurny - nasz kolega, z którym pracowaliśmy nad sprawą. Był cały posiniaczony i pokrwawiony. Ani on, ani Piotrek nie byli przytomni. Nagle do pomieszczenia weszły trzy kobiety. Bardzo ładne. Ich ubrania bardzo dobrze uwypuklały ich walory. - Na bank było trzech napastników. Kto mówi, że to byli mężczyźni... - Pomyślałem. - A czemu oni śpią?! Powiedziała jedna z dziewczyn i oblała wszystkich nas zimną wodą z wiadra. - Witam panowie. Nie ładnie jest węszyć. Chyba będziemy musiały nauczyć was, że ciekawość, to pierwszy stopień do piekła - powiedziała. Ale najpierw powiecie nam, co wie o nas policja. - Skończyła swój wywód i nagle zerwał się Piotrek - Wy jesteście pojebane?! Wiecie co grozi za porwanie i usiłowanie zabójstwa oficera policji?! - Jedna z dziewczyn z uśmiechem podeszła do niego i złapała go za jądra. Piotrek zawył z bólu. - Twardziel co? To się nie opłaca. - Powiedziała i puściła jego męskość. Piotrek odetchnął. Druga dziewczyna spojrzała na porwanego wcześniej policjanta i powiedziała. Lepiej dla was, żebyście zaczęli gadać, bo inaczej spotka was bardzo smutny los... Dziewczyny, przynieście sprzęt. - Powiedziała. Po chwili dziewczyny przyniosły akumulator i kable z plastrami na końcu. - My wiemy jak faceta nakłonić do mówienia. Tylko im dłużej będzie to trwało tym gorzej dla was, bo zostanie z was mniej, jako z mężczyzn W ogóle, to czemu wam stoją pały?! Wam to się chyba podoba, co?. - Powiedziała dziewczyna. Przyglądając się temu nie wytrzymałem i krzyknąłem - Popierdoliło was?! Natychmiast macie nas puścić!!! Bo jak nie,  to... - Bo jak nie, to co? Powiedziała jedna z dziewczyn i kopnęła mnie w jaja, aż zabrakło mi oddechu. - Chyba nic z tego nie będzie. Prąd powinien pomóc - powiedziała. I chwile po tym wszyscy mieliśmy kable poprzyczepiane do worków mosznowych. - No to chłopcy, mówicie jak na spowiedzi wszystko, czy wolicie żebyśmy usmażyły wam jajka? Zapanowała grobowa cisza. Chyba jednak troszkę usmażymy. - Jak powiedziała, tak zrobiła. Nagle do jąder dotarły impulsy elektryczne, które nie da się porównać z żadnym innym bólem. Piszczeliśmy jak zarzynane świnie. Po chwili wyłączyła jednak maszynkę i ból zaczął ustępować. - Wasz kolega, już się z nami chwilę tak bawi i nie sądzę, żeby dłużej wytrzymał. To co, mówicie to, co chcemy, czy dalej się bawimy? - Powiedziała. -Pierdol się! - Powiedział nasz kolega. - Hahaha, no ty już sobie chłopcze chyba nie popierdolisz. Dobra jedziemy dalej. - Skończyła i kiwnęła dziewczyną, żeby włączyły akumulator... Do jąder znowu dotarł ten przeraźliwy ból... Pamiętam, jak jako mały chłopak grałem w piłkę na boisku i bardzo często obrywałem piłką w okolicę moszny, ale tamten ból był o wiele mniejszy.... Krzyczeliśmy i wyliśmy się z bólu. Nawet zaczęliśmy płakać, bo to był ból, którego nie da się znieść. Na szczęście dla nas dziewczyny wyłączyły już maszynkę. Ból powoli mijał. - No i co chłopcy, macie już dość? Zapytam jeszcze raz: co wie policja? - Że nie masz faceta, który potrafi cię zaspokoić i dlatego jesteś taka wkurwiona – Powiedział Piotrek. - Ok, to w takim razie zobaczymy, co na to powiecie. Pełna moc! - Dziewczyny znowu włączyły prąd, ale ten ból był 10 razy większy. Piszczeliśmy, krzyczeliśmy i drgaliśmy od prądu... Niestety dziewczyny ani myślały wyłączać akumulatorów. Po chwili Piotrkowi i Damianowi urwał się film , mnie zaraz po tym też...

Obudziłem się po chwili z ogromnym bólem jąder. Piotrek i Damian też byli już przytomni. Dziewczyny przyglądały nam się z takim dziwnym uśmieszkiem. Zauważyłem jednak, że odczepili nam kable z worków mosznowych. Nagle jedna z dziewczyn wstała i powiedziała: - Teraz zabawimy się z wami klasycznie, chłopcy. - I podeszła do Damiana, zrobiła duży zamach nogą kopnęła go prosto w krocze z całej siły. Chłopak zawył z bólu. - No, dziewczyny na co czekacie? - Po tych słowach dziewczyny podeszły do nas i każdego z osobna kopnęły w jajka. Myślałem, że nie wytrzymam... Ból rozsadzał mi podbrzusze, z tego co widziałem po Piotrku, on też już był u kresu wytrzymałości... Dyszał i był cały czerwony na twarzy. Nagle znowu nas kopnęły, tym razem niemal jednocześnie. Zawyliśmy z bólu, ale nic nie mogliśmy zrobić... Po dziesięciu takich kopniakach jądra spuchły mi do wielości kurzych jaj. Nie produkowały już testosteronu, tylko jakiś męsko hormon bólu... Z tego co zdążyłem zauważyć koledzy mięli męskość w podobnym stanie... Nagle dziewczyna złapała mnie za jaja. Ból był tak wielki, że dosłownie mdlałem. - Proszę, puść... - Powiedziałem cicho. Dziewczyny się zaśmiały. Puściła... Ból powoli ustępował... W głowie miałem różne myśli - „nie będę mógł mieć dzieci...”, „zostanę impotentem, nie stanie mi!!!”, „one nas wykastrują, a potem zabiją”, „czemu do jasnej cholery nikt nas nie szuka?!”. Nagle Piotrek zaczął krzyczeć: - Wy kurwy!!! Co wy se myślicie, że będziecie nas tu torturować, a my sprzedamy całą komendę?! Niedoczekanie wasze!!! - Po tych słowach splunął na dziewczynę, która stała naprzeciwko niego. Ta, się wkurwiła i kopnęła go w jaja. Piotrek zawył z bólu. Po czym złapała go za mosznę i zaczęła mocno ściskać. Piotrek krzyczał , jakby go zarzynali. Dziewczyna jednak nie miała zamiaru go puścić. Zaciskała rękę coraz mocniej i mocniej, kiedy już mocniej nie mogła, zaczęła kręcić w lewo, potem w prawo. Piotrek był w niewyobrażalnym bólu. Spoglądał co chwilę na swoją męskość, zamykał oczy... W pewnym momencie dziewczyna pociągnęła je do siebie... Usłyszałem jak coś strzeliło... Piotrek krzyknął jeszcze bardziej. Dziewczyna puściła go... Wszystkie wyszły z piwnicy. Piotrek natomiast wił się z bólu. Po dziesięciu minutach trochę się uspokoił. - Co ci jest? - Spytałem. - Chyba urwała mi jądra... - Powiedział z łzami w oczach... - Chcieliśmy mieć z Roksanom dzieci!!! Teraz nawet nie będę w stanie zaspokoić własnej żony... - Nie wiedziałem co mu odpowiedzieć... Dziewczyny wróciły do nas... O zgrozo miały w rękach małe nożyki, których używają chirurdzy... - Dobra chłopcy, albo gadacie, albo już za chwilę będziecie mogli założyć zespół kastratów! - Powiedziała. Damian spojrzał na nią wzrokiem jakby chciał ją zabić i powiedział żeby spierdalała. Ta podeszła do niego, spojrzała na jego jądra, i powiedziała: - Patrzcie. Nagle zaczęła rozcinać worek mosznowy na samym środku. Pojawiła się krew, a Damian krzyczał, i próbował się wyrywać. Zauważyłem, że jądra ma już na wierzchu nie osłonięte workiem... Dziewczyna wzięła je do ręki i zaczęła się nimi bawić. Ściskała i kręciła. Wszystkie dziewczyny śmiały się przy tym niesamowicie... Nagle przestała... Wzięła znowu do ręki nóż i odcięła jedno jądro... - AAAA KURRWAAA!!!!!!!! CO TY ZROBIŁAŚ?!?!?!?!?! - Krzyknął Damian. - Mówisz, czy mam cię całkowicie pozbawić męskości?! Z jednym jądrem jeszcze możesz zostać ojcem! Będziesz mógł uprawiać sex! - Jednak on był już w takim szoku, że nic do niego nie docierało. Dziewczyna przystawiła skalpel do prawego jądra i wbiła go w nie... Damianem zaczęło telepać i stracił przytomność... Dziewczyna ucięła mu więc drugie jadro... Po chwili wzięła wiadro z wodą i oblała go. Chłopak się obudził i kiedy tylko spojrzał na swoją męskość, a w zasadzie tam, gdzie jeszcze przed chwilą ta męskość była i zobaczył jądra leżące pod jego stopami gorzko zapłakał. - Dobra, dokończymy dzieła. - Powiedziała i jednym, szybkim ruchem odcięła mu również penisa. Chłopak znowu zaczął się wić z bólu i przypadkiem został dźgnięty nożem w udo. Zaczęła tryskać krew, bo dziewczyna dźgnęła go w tętnicę... Damian po chwili przestał oddychać. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom... Nasz kolega właśnie umarł na naszych oczach. - Dobra dziewczyny teraz oni! - Powiedziała i dziewczyny podeszły do nas i zaczęła się prawdziwa męka... Poczułem nóż zanurzający się w skórze mojego wora. Po chwili zobaczyłem swoje jądra na wierzchu... Spojrzałem na Piotrka i jego jądra również były na wierzchu, jednak jego lewe jajko wisiało ewidentnie niżej od drugiego. - Patrzcie, ale ma dziwne jaja, jedno niżej, drugie wyżej. Chyba za mocno pociągnęłam – Zaczęła się śmiać. - Ostatnia szansa! Co wie policja – Powiedziała druga.
Nagle do piwnicy wpadły dwa granaty hukowe. Wybuch był tak silny, że nie wiedziałem jak się nazywam. To antyterroryści... Dziewczyny zostały na szczęście zatrzymane. Jeden z policjantów na nasz widok zaniemówił. Szybko wezwał karetkę.

W szpitalu od razu obaj trafiliśmy na stół. Kiedy się obudziłem, spojrzałem i obok łóżka siedziała już moja dziewczyna. Na łóżku obok leżał Piotrek a przy nim też jego dziewczyna. - Co z tobą – Zapytał Piotrek – Sam nie wiem... - Odpowiedziałem. - Bardzo się martwiłam... - Powiedziała Oliwia – Moja dziewczyna. Na salę wszedł Lekarz. - Witam, jak się panowie czujecie? - Średnio – Powiedział Piotrek. - Mam dobre wiadomości dla obu panów. Pan, panie Tomaszu doznał tylko stłuczeń jąder, dość rozległych, ale tyko stłuczeń no i rozcięcia worka mosznowego. Jednak, nie wydaje mi się ,aby doszło do jakiś uszczerbków. W najbliższych dniach zrobimy badanie nasienia i będziemy wiedzieli na 100%, czy jest pan płodny, czy nie, ale raczej to tylko formalność. Natomiast pan, panie Potrze, no tu sytuacja jest zgoła inna. Doznał pan zerwania podwózka nasiennego w lewym jądrze. Rana została zaopatrzona i udało się je uratować. Jednak bardzo możliwe, że nie będzie ono tak dobrze pracować i produkować plemników. Jednak drugie jądro jest tylko stłuczone. Tak samo jak u kolegi, po badaniu będziemy wiedzieli czy jest pan płodny, czy nie.

Trzy miesiące później okazało się, że nasze dziewczyny mniej więcej w tym samym czasie są w ciąży. Podczas mojej późniejszej rozmowy z Piotrkiem, kiedy wspominaliśmy tamtą akcję i kolegę, którego te suki najpierw wykastrowały a potem zabiły doszliśmy do wniosku, że gdyby nas wykastrowali, to też byśmy chyba woleli umrzeć...


Ostatnio zmieniony przez łysy dnia Wto 12:57, 15 Sie 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum BALLBUSTING.FORA.PL Strona Główna -> Czytelnia / Filia I (dziewczyna/chłopak) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin