Forum BALLBUSTING.FORA.PL
forum dyskusyjne miłośniczek i miłośników tematyki BB i pokrewnych
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Ukaranie Syna!

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum BALLBUSTING.FORA.PL Strona Główna -> Czytelnia / Filia I (dziewczyna/chłopak)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ballbustman
ZAŁOŻYCIEL


Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Katowice

PostWysłany: Wto 21:54, 05 Kwi 2016    Temat postu: Ukaranie Syna!

Hej - przesyłam opowiadanie kumpla;) Opowiadanie jeszcze będzie miało kolejne części , autor czeka na propozycje:)

Relacje w tym domu miedzy rodzicami - matką a ich 18 letnim dzieckiem były bardzo nietypowe. Ojciec dziecka zmarł w tragicznym wypadku jak Janek miał roczek. Od tego czasu matka – Katarzyna mocno się zmieniła pojawiły się używki w jej życiu oraz różni dziwni ludzie. Matka była osobą stanowczą od zawsze i zawsze lubiła kontrolować sytuację szczególnie nad małym Jankiem, który od małego był skazany na kary cielesne oraz na różne wymysły matki. Wiele razy Janek był posiniaczony oczywiście w miejscach niewidocznych od małego został wychowany, tak aby nikomu o tym nie mówić najbliższa rodzina mieszkała bardzo daleko od nich a Janek był troszeczkę izolowany od społeczeństwa od małego skazany na matkę. Od pewnego czasu Katarzyna realizowała się jako amatorska domina poznawała facetów przez Internet, nad którymi się pastwiła w wynajmowanym mieszkaniu. Z każdego spotkania stawała się coraz bardziej brutalna, szukała coraz nowych wyznań, ale starała się trzymać z daleka od syna, jeśli chodzi o karanie. W jej podświadomości wielokrotnie Chciała spełnić swoje najdziksze fantazje bdsm na swoim synu, coś ją jednak hamowało, poza tym jak był mały Janek ona wiele razy na nim testowała delikatnie bez konsekwencji swoje pomysły. Była specjalistką od kopania w jaja- ballbustingu oraz wszelakich tortur jąder, szczyciła się każdym spotkaniem na którym mogła upokorzyć zniewolić zadać coraz większy ból facetom.

Pewnego razu dostała zawiadomienie ze szkoły o pilnym stawiennictwie odnośnie Janka. Jakież było jej zdziwienie gdy okazało się, że już nie taki mały Janek masturbował się w szkole podglądając dziewczyny oraz został przyłapany dwukrotnie na obnażaniu się przed koleżankami, co pierwotnie nauczycielka próbowała ukryć i zostawić między Jankiem a wychowawczynią, aby nie wybuchła afera w mieście, jednakże złapanie na masturbacji przelało czarę goryczy. Na jej syna było kilka skarg dziewczynek z okolicznego gimnazjum które zaczepiał. Matka była zszokowana, zaniemówiła, została ośmieszona poniżona przez nauczycielkę do czego nie była przyzwyczajona. Nauczycielka kazała coś z tym pilnie zrobić inaczej następnym razem będzie wezwana policja, zasugerowała wizyty u seksuologa lub psychologa oraz nadzór nad synem. Matka po opuszczeniu mur szkoły miała mętlik w głowie, nie potrafiła z zdenerwowania zebrać myśli cała się trzęsąc myśląc tylko jakby ukarać gnojka, oraz gdzie popełniła błędy w wychowaniu. W trakcie jazdy do domu uznała, że była zbyt dobra dla syna i stała się rzecz niewyobrażalna w jej psychice. Widziała w swoim synu zwykłą męską świnie, którą należy ukarać porządnie. Stosownym rozwiązaniem miała być sesja ballbustingowa oraz piekielne tortury jąder, postanowiła przekroczyć tą bezpieczną granicę uznając, że może to zrobić ponieważ jest to jej syn i może mu robić co zechce a dwa to co zrobił nie mieściło się jej w głowie. Całą drogę obmyśliła plan który miał wstrząsnąć Janeczkiem. Po przyjściu do domu , Janek siedział przy komputerze matka wparzyła niespodziewanie do pokoju i ku jej zdziwieniu synek się masturbował oglądając zdjęcia nieletnich dziewczynek. O nie tego już za wiele pomyślała matka, zimnym stonowanym głosem zapytała syna co robi, wprawiając go w zakłopotanie. Syn próbował się tłumaczyć. Katarzyna podeszła złapała go za stojącego jeszcze penisa pewnym ruchem i patrząc mu w oczy nakazała być za 20 min na dole. Janek odetchnął z ulgą, myśląc, że mama tylko coś pogada itp., bo gdyby chciała to by go ukarała jak zawsze kiedyś od razu, nie spodziewał się tego co go czeka jednakże. Matka w tym czasie zebrała wszystkie potrzebne gadżety do torby i spakowała do samochodu. Dla syna zostawiła kominiarkę knebel i liny. Po 20 minutach, Janek posłusznie zszedł na dół, po czym usłyszał od matki stojącej z skórzanym pasem w ręku, że ma do wyboru albo lanie po tyłku do krwi albo grzecznie założy knebel i kominiarkę, matka wzięła go podstępem dodając, że jeśli wybierze 2 opcję będzie tylko stał w kącie i klęczał przez godzinę a później będzie jej podnóżkiem, a knebel po to bo nie chciała go słuchać. Janek po szybkiej kalkulacji wybrał drugą opcję…. Po założenie knebla ( kółko przymocowane – ściśnięte paskiem regulowanym) nie mógł wydusić ani słowa, kominiarka zakrywała cała jego twarz, tylko otwory na oczy były zostawione. Matka mocno rzucała się z myślami, uznała, że nie byłaby w stanie ukarać swojego syna tak brutalnie gdyby go słyszała jak wyje z bólu oraz widziała jego twarz. Otwory na oczy miały sygnalizować pewien hamulec w jej zachowaniu, jeśli pojawiły by się łzy i płacz miała – tak to sobie tłumaczyła przerwać tortury. Janek po założeniu kominiarki nagle poczuł silne uderzenie i wykręcone ręce przez matkę, szybko się przestraszył i zdał sobie sprawę z pułapki w którą wpadł.
Kasia która miała 38 lat miała 170cm wzrostu była piękną kobietą chodź z pozoru była drobna 56 kg wagi, jednak siła którą posiadała i doświadczenie i chęć odegrania się synowi była przeogromna. Szybki ruchami skrępowała syna i linami związała jego ręce, synek był nie posłuszny starał się bronić co jest oczywiste, jednakże szybkie bardzo mocne kopnięcie ze stopy w jego jądra utemperowało jego obronne zapędy padł jak rażony prądem próbując coś powiedzieć. Matka tylko się ochoczo zaśmiała i powiedziała, że to dopiero początek i jeśli nie będzie jej słuchać to konsekwencję będą opłakane. Tym sposobem „zapakowali „ się do jej samochodu, którym przemieścili się do jej wynajmowanego mieszkania a raczej studia w którym torturowała i kopała innych mężczyzn. Była z 1 strony cała podekscytowana, że ukarze syna, a zarazem pokaże mu jak należy postępować takimi zboczeńcami jak on. Po dojechaniu na miejsce niezauważeni przez nikogo, bocznym wejściem weszli do mieszkania – w zasadzie kawalerki. Mieszkanie to jednak miało piwnicę, którą to Katarzyna przerobiła na swoje miejsce tortur, nikt nie miał prawa usłyszeć krzyku mężczyzn oraz ich zauważyć. Po zejściu do piwnicy matka szybko ściągnęła dolną część ubrania Jankowi i od pasa w dół nagiemu kazała grzecznie stanąć pod dybami a następnie zamknęła jego głowę a jego nogi zostały związane do wystających haków z podłogi przez co miała nieograniczony dostęp do jego wypiętych jąder. Matka poczuła wielki zastrzyk emocji wręcz czuła, się podniecona sama sobie pozwoliła, że przesadzi, że przekroczy swoje granice a że to będzie jej syn jej nie przeszkadzało uważała że się mu należy. Janek próbował ze strachu coś wymamrotać jednak knebel nie pozwalał na nic. Jego oczy były pełne strachu taki widok zawsze działał na Katarzynę jako dodatkowy bodziec facet jest zależny tylko od jej wyobraźni. Matka w kilku zdaniach wytłumaczyła dlaczego się tutaj znaleźli, opowiedziała historię ze szkoły i dodała do tego dzisiejsze zachowanie. Zapytała się syna – czy jest gotowy do ukarania syn znów coś po bełkotał, matka śmiejąc się chwyciła jego głowę i pokiwała na znak, że tak, równocześnie nakazując zachowanie postawy godnej faceta oraz bycia posłusznym. Matka dodała, że ten dzień zostanie przez niego zapamiętany i dodała zdanie które spowodowało, że serce Janka zaczęło bić w niespotykanym tempie. Katarzyna powiedziała, że po dzisiejszym dniu takie sytuacje już nigdy się nie powtórzą, śmiejąc się i sugerując synowi, że stanie się coś niedobrego z jego jądrami i penisem. Matka zawsze lubiła się droczyć z swymi ofiarami, jednakże tym razem sama nie wiedziała na ile będzie w stanie zrobić to co planowała…

Katarzyna podeszła do syna od tyłu miała na nogach założone czarne szpilki na platformie aby zadać tym samym więcej bólu, ubrała się w czarną sukienkę odsłaniającej jej seksowne nogi i kształty. Po dotknięciu i zbadaniu jąder syna powiedziała na głos, że przez równą minutę będzie kopany za swe wybryki z całej siły w jądra. Po usłyszeniu tych słów Janek zaczął się cały wić próbował walczyć ale nie było szans. Matka nie czekając długo nacisnęła start w stoperze na telefonie i nie wahając się udźwignęła nogę, gdzieś w jej głowie wiła się ta myśl, że ten zwyrodnialec to jej syn i postanowiła sprawdzić jego wytrzymałość na ból, zaczynając od stopniowego kopnięcia, wiedziała, że w ciągu minuty kpiąc go z całej siły mogła by zakończyć zabawę zbyt szybko dzisiejszego dnia. Stojąc za nim oparła się o wystający tyłek rękoma i spokojnie uderzyła czubkiem buta w dyndające jajka, chłopak poczuł mimo, że nie był to mocny kop przeszywający ból, następnie matka nie czekając ponowiła zamach :

- Kop, Kop, Kop, Kop, Kop – 5 szybkich uderzeń sprawiło, że Janek cały bał się i mocno spocił

- Kop…..Kop…….Kop
matka czuła się wyśmienicie i stopniowo zwiększała swoją siłę obserwując jak próbuje Janek walczyć z każdym uderzeniem i głośno się zaśmiała z tego widoku. Odsunęła się od syna i uderzyła z wyprostowanej nogi, to uderzenie Janek odczuł już mocniej, czuł ból promieniujący po jego ciele, nim zdążył napiąć mięśnie znowu poczuł jeszcze silniejszy ból, nie był nic w stanie zrobić, starał się być silny wiedział, że może się to dla niego źle zakończyć. Katarzyna zerknęła na zegarek zostało jej 20 sekund, postanowiła iść na całość i zadać mu prawdziwy ból

- Słuchaj gnojku uważaj bo będzie bolało, po tych słowach matka uderzyła z całej siły lewą nogą, dokładniej platformą szpilek w jego jądra, Janek głośno zawył, jego ciało przeszedł potężny cios i drganie, nie czekając zbyt długo zamachnęła się z całej siły tym razem nogą silniejszą i prawe but uderzył o jego jądra powodując zaczerwienienie. Po tym ciosie Janek zaczął nienaturalnie się ruszać jakby ugryzło go kilka pszczół, matka napawała się tym widokiem obserwując dobrze znane jej zachowania . Szczerze wyznała synowi, że tylko raz kopnęła z całej siły taką mocą w szpilkach faceta, dodając, że takie kopnięcia są bardzo niebezpieczne dla zdrowia jąder, powodując u syna tym samym bardzo złe myśli.
Następnie matka postanowiła, że uwolni Janka z dyb, ale przywiąże go do specjalnych desek w kształcie X, w ten sposób że będzie unieruchomione miał ręce i nogi, a sama jego pozycja będzie w kształcie litery X. Po otwarciu dyb i odwiązaniu Janka dziecko padło na ziemię i błagalnym wzrokiem prosiło o koniec, Katarzyna powiedziała, aby był facetem i zniósł to dzielnie, i że go musi ukarać, jeśli będzie grzeczny to nie spotka go nic złego, znowu Janek dał się nabrać na jej słowa i z wielkim trudem udał się pod deski. Kasia szybko go związała i stojąc przed nim rzekła:

- obnażać się umiałeś i konia walić tym marnym penisem, Dam ci nauczkę jak należy się obchodzić z swoim sprzętem !

Po tych słowach matka wyciągnęła dziadka do orzechów pokazała synowi aby wzbudzić większy strach następnie podeszła do niego z urządzeniem i wsadziła do niego jego biedne jądra, wyczuła, że są bardzo ciepłe po tych kopnięciach na pewno krew się w nich już gotuje pomyślała. Jądra weszły z małym problemem, ale Katarzyna sobie z nimi poradziła od góry wystawał zwiotczały penis. Janek był przerażony nie na żary wiedział, że matka ma sadystyczne podejście był nieraz karany, ale żeby zmiażdżyć mu jądra ? nie do pomyślenia, ból jakiś odczuwał, nie pozwalał mu się skupić. Matka zaczęła dokręcać dziadka synek poczuł ścisk skórki z jajek, mocny ból pieczenie nie z miażdzenia a skórki która uwięzła między ścianką a jądrami, nic nie mógł zrobić był skazany na mamę, która się tym napawała. Ostrzegła go, że teraz odczuje ból:

- skręt, skręt, skręt, skręt, skręt

- awwwrrrr, mmhmhmmhmmmmnmmnmnmnmnmmmmma ajjjjjjjjjjieeeuuuuuuuuuuu

Odgłosy biedaka wskazywały, że jądra zaczynają się gnieść, Kasia dociskała je palcami żeby nie uciekły przypadkiem czuła, że są już mocno napięte, w zasadzie były już na granicy bezpieczeństwa, postanowiła delikatnie skręcać dociskać urządzenie parząc mu w oczy, z jego oczu biło strachem, przeogromnym, jego ciało próbowała walczyć on już tracił wiarę w życie, sens, nagle uniosło się głośne

- aarrrrrrrghhhhhhhhh auuuuuuuuuuuuuuu

Kasia jeszcze skręciła lekko jądra były niesamowicie napięte jakby zaraz miały eksplodować, przez chwilę przeszła ją myśl, żeby je zmiażdżyć, ale rozsądek wygrał. Aby nie było mu zbyt lekko wbiła mu palec w tą pulpę przypominająca jądra wyk przez knebel był bardzo głośny ciało znowu ruszało się na wszystkie strony, matka zostawiła go z tak dociskającym dziadkiem na chwilęsama zaś musiała ochłonąć i zastanowić się co dalej.
Po chwili wyrwała mu wręcz tego dziadka z jajek było to bardzo bolesne jądra były mocno zaczerwienione chłopak wyglądał na wykończonego ból był nie do zniesienia, mama dopiero się rozkręcała. Postanowiła złapać je do rąk, objęła je mocno zdecydowanie u podstawy tak, że znow całe były napięte drugą ręka zaczęła uderzać z otwartej dłoni chłopak gdyby mógł to zasłoniłby się, nogami, rękami było to niemożliwe, był na straconej pozycji zdany na łaskę albo nie łaskę matki. Czuł jak jajka nie mają gdzie uciec i są gniecione, z pod kominiarki było widać jak spływa pot, matka nagle całą dłonią złapała go za jądra ściskając kręcąc na boki chłopak wył z bólu czuł ból podchodzący do jego gardła, brało go na wymioty dusił się kneblem, matka nie była w stanie tego dojrzeć widziała jego oczy, widziała jego ból, była w ekstazie, czuła, je pod swoimi palcami jak się miażdą. Nagle jak zaczęła poprzestała chłopak odetchnął z ulgą. Matka postanowiła ściągnąć jego kominiarkę jej widokowi ukazał się chłopak cały czerwony spocony wyglądem przypominał konającego ledwo łapał oddech szybko wyciągnęła mu knebel chłopak w tym momencie rozpłakał się wypluł znaczną ilość śliny poprosił płaczącym głosem żeby przestała, że więcej nie wytrzyma, matka udając czułą pogłaskała go po głowie i powiedziała, że niespodzianki dopiero go czekają i od niego będzie zależało jak się zakończy jego los i radzi mu się doprowadzić do siebie bo inaczej będą rozmawiać. Chłopak był załamany tym co usłyszał, wziął się w garść. Matka chodziła wokół niego i udawała raz, że kopie raz że uderza ręką, chłopak za każdym razem myślał, że oberwie był to komiczny widok dla Katarzyny. Kobieta postanowiła, ukarać go mocnymi uderzeniami z kolanka , po dziesiątym uderzeniu widziała, że jest z nim, żle, poprawiła szybką serią szpilkami, chłopak darł się w wniebogłosy, ostatkami sił. Katarzyna zapytała się go czy wystarczy i czy już nie będzie nigdy więcej taki. On odpowiedział płacząc, że tak, ona dodała, że na koniec zada mu jeszcze jedną wątpliwą przyjemność Kobieta dodała, że jeżeli po tym kopnięciu ( dobrze wiedziała, że jeśli nie wyda dźwięku będzie kopać tak długo aż będzie jęczał) nie wyda żadnego dźwięku to jego finał będzie mało bolesny, jeżeli jednak okażę się, że będzie się darł to pożałuje. Katarzyna wzięła rozpęd ubrała szpilki z wzmocnioną częścią na palce nabrała krótki rozpęd i uderzyła najmocniej jak potrafi, kopniak trafił go centralnie w obrzmiałe już jądra potęgując doznany ból do granic możliwości. Chłopak krzyczał jak opętany, Kasia dała mu drugą szansę ale wiedziała, że jest na wygranej pozycji, podchwyciła temat i szybko poprawiła jeszcze raz tym razem bez rozpędu, a żeby dodać uroku trzymała za ramię chłopca. Janek czuł, istne piekło chciałby stracić przytomność próbował być cicho, ale ból prawie rozsadzał mu jądro ! krzyk pomieszany z płaczem był nie do zniesienia. Matka uśmiechnęła się tylko i poczuła satysfakcję nigdy tak mocno nie kopała żadnego samca. Z racji wygranego zakładu poszła po papierosa chłopak miał osuniętą głowę z której spływały łzy, nie wiedział czy jego jądra są całe nie wiedział co go czeka za kara. Zauważył, że matka zapaliła papierosa i zaczęła się zbliżać do niego z szatańskim uśmiechem widać bawiła ją cała sytuacja, nie zważając na możliwe konsekwencje. Na pomysł z papierosem wpadła już dosyć dawno aczkolwiek nie miała nigdy ochotnika na tego typu zabawę. Szybko zbliżyła się do zmaltretowanych jąder chłopaka i znowu dała mu szansę, że jeżeli zachowa się jak facet a nie baba płacząca i wyjąca to zakończy tą zabawę, jeśli jednak będzie dalej wydawał dźwięki to mu dopiero pokaże. Chłopak miał już dosyć nie panował nad sobą, strach przed przypalaniem był silniejszy na samą myśl zaczął przepraszać, błagać o litość matka popatrzyła mu się szyderczo w oczy i docisnęła papierosa do jego prawego jądra powodując poparzenie na skórze dociskała tak przez dobrą chwilę powodując bliznę, ból jaki przeszył Janka spowodował, że chcąc być cicho zacisnął mocno zęby, jednakże nie dał rady zaczął błagać o stop te sekundy trwały wieczność, znów okazał się przegranym. Katarzyna odpaliła ponownie papierosa i ponowiła sytuację tylko, że z drugim jądrem tym razem delikatnie zaczynając i ponownie brutalnie gasząc papierosa na jego klejnocie. Chłopak czuł się jak w piekle, tym razem nie bronił się krzyczał jak opętany, matka szybko uderzyła go za karę z liścia dwa razy, wykrztusiła z siebie stek przekleństw, była strasznie zniesmaczona zachowaniem syna, on znowu zaczął błagać i prosić o stop, matka szybko złapała za leżący knebel i znowu założyła na jego ustach chcąc dokończyć dzieła. Upomniała ( tak sobie tłumacząc swoje zachowanie) chłopca, że był nieposłuszny i czeka go ostateczna kara. Rozwiązała przymocowane deski do ściany i tak związanego ostrożnie położyła na ziemi. Chłopak nie miał sił walczyć dusił się tym kneblem, miał już dosyć wszystkiego, czuł że jego jądra mogą być uszkodzone i bał się tego co go czeka. Matka postanowiła że stanie mu na jądrach pierw platformą szpilek a następnie wbije mu obcasy i przeniesie cały ciężar na jego jądra. Janek to usłyszawszy stracił resztkę nadziei był przerażony, tracił kontakt z rzeczywistością, wiedział, że to się może źle dla niego zakończyć. Matka podeszła do niego puściła mu buziaczka i powiedziała, że lepiej jak mu uszkodzi i zmiażdży jego kulki bo kiedyś może zgwałcić jakąś dziewczynkę i to jest jego prawdziwa kara, mówiąc to w myślach się gotowała czy posunąć się tak daleko czy też tylko go nastraszyć. Stanęła przed jego krokiem, myśl, że może zmiażdżyć mu jądra spowodowała, że jej soczki na cipce puściły obficie szybko wyczuła pod butem jego spłaszczone jądra i powoli stawała na nich chłopak próbował coś działać napinał mięśnie czuł, że lada moment może stać się coś okropnego. Kobieta stanęła mocno, ale ku jej zdziwieniu jądra jakby uciekły na bok. Ponowiła próbę tym razem jądra spłaszczyły się pod jej ciężarem widziała ruchy ciała chłopaka napawała się tym widokiem, sama zaczęła się delikatnie tam pieścić nie przestawiając zdawać mu bólu. Chłopak czuł, że dłużej nie wytrzyma próbował się wiercić nie było szans ból narastał do niespotykanego poziomu, matka nagle poprzestała, popatrzyła na niego z triumfem i obróciła się tyłem i teraz ani się nie spodziewał wbiła mu gwałtownie ostry obcas w jego jądra Janek myślał, że umrze poczuł dziwne uczucie nie wiedział co się stało, Katarzyna stojąc tyłem jeszcze dwukrotnie poprawiła, nie zauważając, że z jego jąder leci krew. Spostrzegła to i mocno się wystraszyła, szybko pobiegła w stronę szafki aby zabrać ręcznik chłopak czuł piekielny ból widział ślady krwi na obcasie szpilek było mu już wszystko jedno był załamany. Matka szybko wytarła jego jądra z obficie płynącej krwi sprawdzając jakie spowodowała obrażenia, sama zapomniała, że obcas był piekielnie ostry zobaczyła, że skóra na jego jądrze została przerwana, dotyk sprawiał mu ogromny ból, kobieta złapała jego jądra specjalnie ściskając aby wypłynęło jak najwięcej krwi dodając uroczo:

- widzisz co zrobiłeś gnojku?, to Twoja wina!

Chłopak nie czuł już bólu był na granicy świadomości leżał spokojnie dostrzegła to matka zostawiła go tak na parę minut paląc papierosa i oglądając widok który mógł przerażać. Po całym zajściu postanowiła dać mu jeszcze 1 szansę, rzekła przemowę dlaczego tak postąpiła i powiedziała, żę jeżeli jeszcze raz coś przeskrobie nie będzie miała skrupułów aby pozbawić go jąder. Chłopak kiwnął głową nie miał już knebla, ale nie był w stanie mówić. Matka odwiązała go z lin chłopak dotknął skaleczone jądra poczuł ostry ból. Matka nakazała mu skorzystać z łazienki w mieszkaniu i przekazała mu apteczkę 1 pomocy przez co miał sobie założyć opatrunek. Chłopak miał problemy ze stanięciem, trwało to dobrą godzinę zanim się doprowadził do jakiegoś stanu żywotności, matka go nie ponaglała, wiedząc, że przesadziła, ale wiedziała, że musiała zareagować w taki brutalny sposób aby nie wyrósł na zboczeńca lub gwałciciela.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum BALLBUSTING.FORA.PL Strona Główna -> Czytelnia / Filia I (dziewczyna/chłopak) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin